Mogę powiedzieć tylko jedno WOW!
Co tam się działo! Ile pozytywnej energii! Ile informacji, technik.
Nawet nie myślałam, że będę potrafiła wyczuć dolegliwości innych osób!
Wiem też, jeszcze jedno. Słabiutka ta moja intuicja, a raczej ja ją strasznie zepchnęłam na bok i nie słucham. Teraz z perspektywy czasu widzę, że nie raz dostawałam "znak". Mam nad czym pracować.
W ogóle niesamowite jest jak zmieniły się moje zainteresowania. Przeglądam całkowicie inne strony. Szukam natury, prostoty, minimalizmu. Trafiłam na fajne blogi, ludzi, strony. No dzieje się :)
poniedziałek, 9 maja 2016
czwartek, 5 maja 2016
Problemy i Silva Intuition
Trochę mnie nie było ale te moje Silvowanie też było takie sobie, czasem 3x, czasem 1x w tygodniu.
Miałam chwilę, że usiadłam i ogarniała mnie jakaś złość nie potrafiłam się zrelaksować, oczy same się otwierały.
Tydzień temu zmieniłam muzykę.
Póki co wchodzę w alfę za pomocą systemu 3,3,3, 2,2,2 1,1,1 następnie odliczam od 10 do 1 i pojawiam się przed laboratorium. Po wejściu do laboratorium mam pokój z pięknym dużym telewizorem. Tam siadając na czarną skórzaną kanapę wizualizuję sobie 3 swoje cele. Zdobycie klientów, strata wagi i nowy dom. Hmmm... póki co nic się nie ruszyło w tej kwestii.
Następnie przechodzę do pomieszczenia z doradcami. Tutaj jest totalna klapa. Wszędzie bałagan, sterty dziwnych rzeczy. Doradce dalej niemi, chociaż widzę, że ustami ruszają i coś do mnie mówią.
Często biorą mnie pod pachy i zaciągają na taras siadają jeden z prawej drugi z lewej i coś mówią.
Zadaje mnóstwo pytań. Czasem mam wrażenie, że "słyszę" odpowiedź ale nie jestem pewna czy to nie jest odpowiedź "moja", ale słyszę kilka odpowiedzi, sprzecznych. Irytuje mnie to bardzo.
W ogóle jakiś takie poddenerwowanie mnie bierze, chce wszystko szybko w tym laboratorium zrobić, potem orientuje się, że całe ciało mam zaciśnięte i muszę rozluźniać mięśnie.
Totalnie nie wiem co robić aby poprawić moje wizyty w laboratorium.
Poza tym wszystkim póki co nic się nie dzieje.
Wiem, wiem, trzeba cierpliwości ale chociaż odrobinę zobaczyć, doświadczyć. No nic, widocznie nie jestem gotowa.
Z tego wszystkiego postanowiłam znów wybrać się na kurs. Tym razem Silva Intuiton.
Może to pozwoli mi ogarnąć ten harmider i zaprowadzić harmonię.
Miałam chwilę, że usiadłam i ogarniała mnie jakaś złość nie potrafiłam się zrelaksować, oczy same się otwierały.
Tydzień temu zmieniłam muzykę.
Póki co wchodzę w alfę za pomocą systemu 3,3,3, 2,2,2 1,1,1 następnie odliczam od 10 do 1 i pojawiam się przed laboratorium. Po wejściu do laboratorium mam pokój z pięknym dużym telewizorem. Tam siadając na czarną skórzaną kanapę wizualizuję sobie 3 swoje cele. Zdobycie klientów, strata wagi i nowy dom. Hmmm... póki co nic się nie ruszyło w tej kwestii.
Następnie przechodzę do pomieszczenia z doradcami. Tutaj jest totalna klapa. Wszędzie bałagan, sterty dziwnych rzeczy. Doradce dalej niemi, chociaż widzę, że ustami ruszają i coś do mnie mówią.
Często biorą mnie pod pachy i zaciągają na taras siadają jeden z prawej drugi z lewej i coś mówią.
Zadaje mnóstwo pytań. Czasem mam wrażenie, że "słyszę" odpowiedź ale nie jestem pewna czy to nie jest odpowiedź "moja", ale słyszę kilka odpowiedzi, sprzecznych. Irytuje mnie to bardzo.
W ogóle jakiś takie poddenerwowanie mnie bierze, chce wszystko szybko w tym laboratorium zrobić, potem orientuje się, że całe ciało mam zaciśnięte i muszę rozluźniać mięśnie.
Totalnie nie wiem co robić aby poprawić moje wizyty w laboratorium.
Poza tym wszystkim póki co nic się nie dzieje.
Wiem, wiem, trzeba cierpliwości ale chociaż odrobinę zobaczyć, doświadczyć. No nic, widocznie nie jestem gotowa.
Z tego wszystkiego postanowiłam znów wybrać się na kurs. Tym razem Silva Intuiton.
Może to pozwoli mi ogarnąć ten harmider i zaprowadzić harmonię.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)