Mogę powiedzieć tylko jedno WOW!
Co tam się działo! Ile pozytywnej energii! Ile informacji, technik.
Nawet nie myślałam, że będę potrafiła wyczuć dolegliwości innych osób!
Wiem też, jeszcze jedno. Słabiutka ta moja intuicja, a raczej ja ją strasznie zepchnęłam na bok i nie słucham. Teraz z perspektywy czasu widzę, że nie raz dostawałam "znak". Mam nad czym pracować.
W ogóle niesamowite jest jak zmieniły się moje zainteresowania. Przeglądam całkowicie inne strony. Szukam natury, prostoty, minimalizmu. Trafiłam na fajne blogi, ludzi, strony. No dzieje się :)
Oby tej pozytywnej energii starczyło Ci na bardzo dłuuugo :)
OdpowiedzUsuń