wtorek, 19 stycznia 2016

Początek.

Czytanie wielu blogów o rozwoju duchowym natchnęło mnie do stworzenia własnego.
Chcę w nim opisywać wszystko co mnie spotkało podczas mojej duchowej podróży w głąb siebie.

Medytacjami i autohipnozą zaczęłam interesować się kiedy na swojej drodze spotkałam problem, którego farmakologia nie potrafiła wyleczyć.

3-4 lata temu zrobiłam rundkę po rożnych specjalistach, psychologach, psychiatrach aż w końcu trafiłam do hipnoterapeuty.  Byłam na 2-3 sesjach a potem zrezygnowałam. Byłam zła, że problem na chwilę znikał a potem znów się pojawiał. Odrzuciłam to wszystko na 2-3 lata.
W tym czasie wiele spraw się zmieniło, wiele się zdarzyło ale problem został.

Teraz wiem, że bez pracy "w domu" żadne sesje nie dadzą 100% szans na znalezienie powodu.

Tym razem "coś" we mnie ruszyło i postanowiłam na nowo odkryć korzenie problemu.

Od 9 dni codziennie słucham nagrań relaksacyjnych lub próbuje medytować.  Próbuje jest dobrym określeniem bo myśli błądzą wszędzie tylko nie tam gdzie chce :)

Niedziela była przełomowa. Wybrałam się na warsztaty odnalezienia wewnętrznej mocy.
Moc była! I to jaka!!!  Podczas jednego z transów energia była tak silna, że kręciło mi się w głowie, było niedobrze i aż piszczało w uszach. Podobno organizm nie jest przyzwyczajony do takiej energii i może tak działać.

Wróciłam naładowana pozytywną energią i postanowieniem dalszego zgłębiania siebie.

Tak naprawdę nie wiem zacząć się chwycić, jest tyle książek, tyle filmików na YT.
Cały czas szukam czegoś dla siebie.

1 komentarz:

  1. Jakbym czytała swoje początki :) Życzę wytrwałości w tej wielkiej , pasjonującej przygodzie budzenia. Będę zaglądać :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń