Ajjj... jak ja się miotam! Czytam coś, potem czytam coś innego. Dziś to nagranie z YT jutro całkowicie coś innego. Szukam złotego środka ale bez większych odkryć.
Nie potrafię obecnie rozluźnić się bez prowadzenia przez czyjś głos.
W ogóle to mam jakieś dziwne blokady. Chcę medytować/słuchać nagrań a podczas słuchania wewnętrzny wnerw. Mam ochotę rzucić wszystko i dać sobie spokój. Co za huśtawka .
Ale miałam wczoraj niesamowitą przygodę podczas nagrania. Najpierw włączyłam sobie nagranie "oczyszczanie pola życia", niestety gdzieś w środku do pokoju "wlazł" mąż i całkowicie mnie wybił.
OK. Podejście nr 2. Włączyłam 15 min muzyki "alfa" i zaczęłam odliczać od 300 - jak w metodzie Silvy(btw. robiłam to chyba za wolno, bo nagranie się skończyło a ja byłam na nr 70). Poczułam niesamowite uczucie. Jakbym zapadała się w fotel. Czułam tylko swoje dłonie. Nic i nikt nie było w tym momencie ważne tylko moje odliczanie.
W tym momencie chciałam przetestować metodę, którą kiedyś pewien hipnoterapeuta zastosował na mnie. Zapytałam swojej podświadomości czy mogę zadać pytanie. Jak prawy wskazujący palec się podniesie oznacza TAK, jak lewy NIE.
Nie pomagając i nie sugerując odpowiedzi, dalej licząc zadawałam kolejne pytania.
Dowiedziałam się, że mój problem jest do rozwiązanie ale na pytanie czy już otrzymałam odpowiedź NIE.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz