wtorek, 22 marca 2016

Wrażenia po SIlvie

12-13.03 odbyłam kurs Silva Life Style niesamowite dwa dni.

Początek był słaby bo przeddzień kursu złapała mnie straszna jelitówka i nawet przemknęło mi przez myśl żeby zrezygnować, ale zaraz potem pomyślałam sobie, że nie mogę się poddać i dać satysfakcję siłom, które nie chciały mnie na tym kursie.

Bardzo cieszę się, że mogłam poznać tyle ciekawych osób, technik i możliwości umysłu.
Dalej czuję lekki niedosyt związany z laboratorium. I nie wiem czy tak jak jest, jest ok.


Największe problemy sprawia mi wizualizacja, często widzę czerń a bardziej odczuwam sytuację.
Ciężko mi było zaprojektować laboratorium, często obraz mi skacze, kręci się, zmienia i nie mogę nad nim zapanować. Tak jest też z doradcami i osobami przebywającymi w laboratorium, nie słuchają mnie wchodza, wychodzą, szum.  No i np. mam tak, że doradca w laboratorium mówi do mnie coś co pomyślałam sobie będąc w stanie beta. Mam wrażenie, że narzucam im to co mają powiedzieć.

Czy to narzucanie można zlikwidować?
No i teraz czy ja na pewno wchodzę dostatecznie głęboko?

Moja intuicja jest na baaardzo niskim poziomie, wychodzi, że praktycznie w ogóle jej nie słucham.

Chciałam uzdrowić mamę po operacji ręki , potem koleżankę z ale nie dają się. Ja w ogóle nie widziałam żądnego problemu w nich. Nic kompletnie.


Cieszę się z tego co wiem ale z drugiej strony zmartwił mnie ten chaos...

4 komentarze:

  1. Fajnie że byłaś :) ale z tym uzdrawianiem to wcale nie tak prosto, mi sie też póki co nie udało pomóc tacie tą metodą. Dlatego poszłam na reiki.

    OdpowiedzUsuń
  2. No chyba póki co nie będę sięspinać z ym uzdrawianiem a skupie się na wizualizacjach i ogarnięciu chaosu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Co musiało się stać że uwierzyły Panie w to wszystko? Życzę spokojnych i radosnych świąt http://madrzej.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Paulina poczytaj, popatrz zobacz czy to jest dla Ciebie :)
    No i polecam kurs Silvy ;)

    OdpowiedzUsuń