czwartek, 11 sierpnia 2016

Pomiar Energii życiowej - Szokujący wynik!

Zaciekawiona tematem pomiaru energii życiowej jaki poruszyła niedawno na swoim blogu Kalista postanowiłam wysłać swoje zdjęcie do zbadania w Edenie.

Wynik jest przerażający 3000 jednostek, co wskazuje, że nie jest dobrze.

Dla przypomnienia:

"Bovis – skala pomiaru biowitalności opracowana przez francuskiego uczonego Antoine Bovisa. Po wieloletnich badaniach ustalił poziom energetyki organizmu zdrowego człowieka, który wynosi przeciętnie 6500 jednostek. Skala Antoine Bovisa sięga od 0 do 10 000 jednostek. Wszystkie wartości powyżej 6500 uważane są za bardzo korzystne i stymulujące. Wykazują ona właściwości uzdrawiające. Natomiast wartości poniżej 6500 wskazują na osłabienie, dysharmonię lub chorobę w ciele człowieka. Poniżej podajemy przykładowe zakresy biowitalnosci człowieka, oparte na badaniach przeprowadzonych przez Leszka Matelę. Wyróżnić możemy następujące zakresy biowitalności człowieka:

a)    Od 4 000 do 5 000 – ciężki stan chorobowy
b)    Od 5 000 do 5 500 – zaawansowany stan chorobowy
c)    Od 5 500 do 5 700 – średniozaawansowany stan chorobowy
d)    Od 5 700 do 6 000 – mało zaawansowany stan chorobowy lub stan poprzedzający chorobę
e)    Od 6 000 do 6 400 – osłabienie
f)    6 500 – norma
g)    Powyżej 6 500 – nadzwyczajna biowitalność"

Obstawiam w sobie dysharomię, ale może to znak też, że warto zrobić badania?
Mocno zaniepokojona zadzwoniłam do ośrodka.


Bardzo sympatyczny  Pan wytłumaczył mi, że na wynik wpływa wiele spraw, może byłam zdenerwowana, albo czymś się martwiłam i te energie wokół mnie krążą. Opowiadał o pozytywnym myśleniu, o nie fiksowaniu na punkcie materialnych spraw. O szukaniu prawdziwego ja.
Obiecałam, że będę ćwiczyć, za jakiś czas znów podeślę zdjęcie.







1 komentarz:

  1. Ojej jestem mocno zaniepokojona tym wynikiem. Ten pan jest bardzo sympatyczny, długo z nim rozmawiałam :) Nie chce mi się wierzyć w taki niski wynik. W sumie wychodzi na to, że przy takiej wartości nie powinnaś już z łózka wstawać z braku sił.

    OdpowiedzUsuń